Hejka. Dzisiaj chciałabym przejść do czegoś takiego jak pierwsze wrażenia po używanym produkcie. Będę opisywała produkt, który dostałam/zakupiłam niedawno troszkę go poużywałam, ale nie jestem jeszcze gotowa do zrobienia recenzji. Mam nadzieję, że pomysł jest dobry. :)
No więc przejdźmy do produktu.
Dzisiaj chciałabym pokazać wam błyszczyk, który dostałam od koleżanki na Wigilię klasową. Nie jest to markowy błyszczyk, tylko taki wiecie troszku byle jaki, można by tak powiedzieć. No ale dobra zaczynam o nim pisać.
Produkt nazywa się Baolishi. Nie wiem czy to firma, ale chyba nie. ;D
Nie wiem jaka jest jego pojemność.
Jego kolor to 65.
Kolor jest dość mocno różowy.
Na ustach wygląda bardzo dziewczęco, ale mocno więc na co dzień go raczej nie używam. :)
Buteleczka jest przyjemna, wygodna, produkt ma klasyczny aplikator.
Jego trwałość jest nawet dobra.
Rzeczą, która i nie odpowiada jest zapach, który jest dość specyficzny oraz aplikator, który jest trochę twardy,
Efekt na ustach pokażę Wam w pełnej recenzji. No to tyle na dzisiaj i teraz mam nadzieję, żę zdjęcia będą lepsze bo robię je innym aparatem :)
EDIT.: Dziękuję za Twój komentarz. Przestanę używać błyszczyka. :)
_____________________
Ania
piątek, 6 stycznia 2012
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Szczęście!
Hejka Kochane. Co tam u was? Bo mój dzień był cudowny.!
Na muzyce musiałam rysować gamy, których tak trochę nie rozumiem, ale zrobiłam Pan Mariusz powiedział, że bardzo dobrze i zapytał się czy chodzę do szkoły muzycznej. Ja powiedziałam, że nie, a on powiedział, że na następną lekcje nie muszę się uczyć i mnie nie będzie pytał. :)
Na matematyce Dostałam 5 ze sprawdzianu, z czego również się cieszę.
A na kółku z polskiego Pani mnie pochwaliła i cos tam gadała, że dobrze itd.
Po powrocie do domu zastały mnie dwie paczuszki. Jedną z nich była wygrana w rozdaniu u dianuseeek . Oto zdjęcia:
Nie są za ładne, bo mój aparat odmówił mi posłuszeństwa ;/
Tutaj dwa zdjęcia, które wyglądają całkiem inaczej, ale to nie problem.:)
Kosmetyki są bardzo fajne, swatche pokaże niedługo. Jeśli chciałybyście zobaczyć jakąś recenzję wybranego produktu piszcie w komentarzach. Dostałam również kilka próbek od Diany:
Nawilżający krem na dzień.
Vuchy.
2x1,5 ml :
Podkład
Kolor 140 Golden Beige
L'OREALparis
1ml :
Kaszmirowa baza wygładzająca do każdego rodzaju cery.Do stosowania na krem, pod makijaż.
DAX cosmetics
1,5 ml :
Perfumy
Outspoken INTENSE by Fergie :
W drugiej paczce znajdowały się próbki od firmy Dermika :
To by było na tyle. Papa :)
____________________
Ania
Na muzyce musiałam rysować gamy, których tak trochę nie rozumiem, ale zrobiłam Pan Mariusz powiedział, że bardzo dobrze i zapytał się czy chodzę do szkoły muzycznej. Ja powiedziałam, że nie, a on powiedział, że na następną lekcje nie muszę się uczyć i mnie nie będzie pytał. :)
Na matematyce Dostałam 5 ze sprawdzianu, z czego również się cieszę.
A na kółku z polskiego Pani mnie pochwaliła i cos tam gadała, że dobrze itd.
Po powrocie do domu zastały mnie dwie paczuszki. Jedną z nich była wygrana w rozdaniu u dianuseeek . Oto zdjęcia:
Nie są za ładne, bo mój aparat odmówił mi posłuszeństwa ;/
Tutaj dwa zdjęcia, które wyglądają całkiem inaczej, ale to nie problem.:)
Kosmetyki są bardzo fajne, swatche pokaże niedługo. Jeśli chciałybyście zobaczyć jakąś recenzję wybranego produktu piszcie w komentarzach. Dostałam również kilka próbek od Diany:
Nawilżający krem na dzień.
Vuchy.
2x1,5 ml :
Podkład
Kolor 140 Golden Beige
L'OREALparis
1ml :
Kaszmirowa baza wygładzająca do każdego rodzaju cery.Do stosowania na krem, pod makijaż.
DAX cosmetics
1,5 ml :
Perfumy
Outspoken INTENSE by Fergie :
W drugiej paczce znajdowały się próbki od firmy Dermika :
To by było na tyle. Papa :)
____________________
Ania
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Mitia.
Hejka. Dzisiaj przechodzę do kolejnej receznji. Opowiem o mleczku regenerującym do ciała z BIO wyciągiem z oleju migdałowego oraz kwiatu lotosu.
Kilka zdjęć :
Po nałożeniu na rękę:
Po roztarciu:
Kilka obietnic producenta:
Dzięki starannie dobranym składnikom oraz innowacyjnej kompozycji, mleczko regenerujące do ciała zapewni Twojej skórze najlepszą ochronę. Zawiera olej migdałowy BIO, który posiada właściwości regenerujące i nawilżające oraz działający kojąco ekstrakt z kwiatu lotosu. Mleczko należy starannie rozprowadzić i delikatnie wmasować w czystą i osuszoną skórę .[...] Twoja skóra odzyska naturalny, zdrowy i lśniący wygląd.
*Olej migdałowy BIO zalicza się do najbardziej wartościowych olejów roślinnych. Jest to bogate źródło witamin A, E, F oraz białka. Zapewnia skórze niezbędną wilgotność, odżywia ją i regeneruje. Dzięki swojej strukturze ma znakomite właściwości kojące oraz wspomaga utrzymanie elastyczności skóry.
*Ekstrakt z kwiatu lotosu dociera głęboko do wnętrza porów, działa kojąco na skórę i zarazem ją wygładza.
Moja ocena:
Cena : Produkt ma 400 ml, kosztuje jedyne 8 złotych.
Dostępność: Nie wiem gdzie można go kupić, ja kupiłam w naszym sklepie wielobranżowym :):). Dlatego nie wiem gdzie można go jeszcze kupić.
Konsystencja: M konsystencje jak każdy balsam do ciała. :)
Zapach: Zapach może się podobać lub nie . Mi nie przeszkadza , jest przyjemny, ale nie wiem jak to jest u innych.
Działanie: Wg mnie balsam delikatnie nawilża ciało. Miło się go stosuje. Ma lekką konsystencję. Czy regeneruje to nie wiem, bo ja regeneracji jeszcze nie potrzebuję :) Jest on do skóry bardzo suchej, ja skóry bardzo suchej nie mam, ale to i tak nie przeszkadza. :)Minusem jest to, że nie wiem gdzie jest dostępny :( Może kiedyś dołączę taki balsam do jakiegoś rozdania :)
Oceniam go na 4+/5
I chciałabym dodać, że usuwam rozdanie. Odbędzie się kiedy indziej, bo jak na razie nie ma chętnych. Później nagrody będą lepsze, dlatego warto je teraz usunąć :)
Kilka zdjęć :
Po nałożeniu na rękę:
Po roztarciu:
Kilka obietnic producenta:
Dzięki starannie dobranym składnikom oraz innowacyjnej kompozycji, mleczko regenerujące do ciała zapewni Twojej skórze najlepszą ochronę. Zawiera olej migdałowy BIO, który posiada właściwości regenerujące i nawilżające oraz działający kojąco ekstrakt z kwiatu lotosu. Mleczko należy starannie rozprowadzić i delikatnie wmasować w czystą i osuszoną skórę .[...] Twoja skóra odzyska naturalny, zdrowy i lśniący wygląd.
*Olej migdałowy BIO zalicza się do najbardziej wartościowych olejów roślinnych. Jest to bogate źródło witamin A, E, F oraz białka. Zapewnia skórze niezbędną wilgotność, odżywia ją i regeneruje. Dzięki swojej strukturze ma znakomite właściwości kojące oraz wspomaga utrzymanie elastyczności skóry.
*Ekstrakt z kwiatu lotosu dociera głęboko do wnętrza porów, działa kojąco na skórę i zarazem ją wygładza.
Moja ocena:
Cena : Produkt ma 400 ml, kosztuje jedyne 8 złotych.
Dostępność: Nie wiem gdzie można go kupić, ja kupiłam w naszym sklepie wielobranżowym :):). Dlatego nie wiem gdzie można go jeszcze kupić.
Konsystencja: M konsystencje jak każdy balsam do ciała. :)
Zapach: Zapach może się podobać lub nie . Mi nie przeszkadza , jest przyjemny, ale nie wiem jak to jest u innych.
Działanie: Wg mnie balsam delikatnie nawilża ciało. Miło się go stosuje. Ma lekką konsystencję. Czy regeneruje to nie wiem, bo ja regeneracji jeszcze nie potrzebuję :) Jest on do skóry bardzo suchej, ja skóry bardzo suchej nie mam, ale to i tak nie przeszkadza. :)Minusem jest to, że nie wiem gdzie jest dostępny :( Może kiedyś dołączę taki balsam do jakiegoś rozdania :)
Oceniam go na 4+/5
I chciałabym dodać, że usuwam rozdanie. Odbędzie się kiedy indziej, bo jak na razie nie ma chętnych. Później nagrody będą lepsze, dlatego warto je teraz usunąć :)
sobota, 17 grudnia 2011
Wygrałam !!!!!!
Dziewczyny. Pierwszy raz wygrałam w jakimkolwiek rozdaniu! Rozdanie odbywało się na blogu http://dianuseeek-nail-art.blogspot.com/
A moja wygrana to :
Strasznie się cieszę.!! Dane już podałam. Teraz tylko czekam na paczuszkę ;)
A moja wygrana to :
Strasznie się cieszę.!! Dane już podałam. Teraz tylko czekam na paczuszkę ;)
piątek, 16 grudnia 2011
Nowe. !
Hejka. Jakąś godzine temu wróciłam z konkursu i był trudny ;/
Ale w domu zostałam pocieszona przez mamę . Oto co dostałam :
Dwa smackersy i essence Stay with me.
Najpierw essence:
Konsystencja : Jest przyjemna, usta się nie kleją.
Kolor : Na wielu blogach czytałam, że jest to odpowiednik balsamu do ust essence caring lipbalm-dreaming. Czyli tego, który wam ostatnio pokazałam. :) Numerek i nazwa to : 02 My favourite milkshake
Pojemność : Błyszczyk, a właściwie pomadka z pędzelkiem, ja tak uważam, jest malutki, bo ma tylko 4 ml.:(
Błyszczyk jest bardzo fajny. Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawował. Jak go trochę poużywam to powiem więcej na jego temat :)
Smackersy :
Pierwszy truskawkowy :
celestial strawberry.
Drugi waniliowy :
vanilla frosting
Obydwa są z serii sparkler.
Są gęste, ale dobrze się rozprowadzają. W różowym na ustach nie widać tak drobinek. Drugi nie przypadł mi bardzo do gustu, dlatego chcę go dołączyć do prezentu dla koleżanki na święta. :)
No chciałam wam tylko je pokazać. Komentujcie :)
__________________________________________________________________________________
Zapraszam na świetne rozdanie u OBSESSION !
http://somethingtodoff.blogspot.com/2011/12/zurawinowy-konkurs-stenders-wygraj.html
Ale w domu zostałam pocieszona przez mamę . Oto co dostałam :
Dwa smackersy i essence Stay with me.
Najpierw essence:
Konsystencja : Jest przyjemna, usta się nie kleją.
Kolor : Na wielu blogach czytałam, że jest to odpowiednik balsamu do ust essence caring lipbalm-dreaming. Czyli tego, który wam ostatnio pokazałam. :) Numerek i nazwa to : 02 My favourite milkshake
Pojemność : Błyszczyk, a właściwie pomadka z pędzelkiem, ja tak uważam, jest malutki, bo ma tylko 4 ml.:(
Błyszczyk jest bardzo fajny. Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawował. Jak go trochę poużywam to powiem więcej na jego temat :)
Smackersy :
Pierwszy truskawkowy :
celestial strawberry.
Drugi waniliowy :
vanilla frosting
Obydwa są z serii sparkler.
Są gęste, ale dobrze się rozprowadzają. W różowym na ustach nie widać tak drobinek. Drugi nie przypadł mi bardzo do gustu, dlatego chcę go dołączyć do prezentu dla koleżanki na święta. :)
No chciałam wam tylko je pokazać. Komentujcie :)
__________________________________________________________________________________
Zapraszam na świetne rozdanie u OBSESSION !
http://somethingtodoff.blogspot.com/2011/12/zurawinowy-konkurs-stenders-wygraj.html
środa, 14 grudnia 2011
Guma balonowa!
Hejka. Dzisiaj zaspałam... Znowu :)
Nawiązując do tytułu gumą balonową pachnie balsam do ust z essence! Ostatnio kupiłam sobie jeden, ponieważ zaciekawiła mnie recenzja tego balsamu na jednym blogu :) Oto kilka zdjęć produktu :
Na tym zdjęciu widać większe zużycie:
Nie zawiodłam się ! Produkt jest cudowny! Utrzymuje się na ustach dość długo, ma piękny gumowo-balonowy zapach i ładny kolorek. Dla mnie zapach jest właśnie taki, ale nie wiem jak dla innych. Ja wybrałam dreaming-jest to lekki kremowy kolorek, jasny.
Produkt został wyprodukowany w Polsce, ma 5g , jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.
Po dłuższym stosowaniu napiszę wam wiecej :)
Nawiązując do tytułu gumą balonową pachnie balsam do ust z essence! Ostatnio kupiłam sobie jeden, ponieważ zaciekawiła mnie recenzja tego balsamu na jednym blogu :) Oto kilka zdjęć produktu :
Na tym zdjęciu widać większe zużycie:
Nie zawiodłam się ! Produkt jest cudowny! Utrzymuje się na ustach dość długo, ma piękny gumowo-balonowy zapach i ładny kolorek. Dla mnie zapach jest właśnie taki, ale nie wiem jak dla innych. Ja wybrałam dreaming-jest to lekki kremowy kolorek, jasny.
Produkt został wyprodukowany w Polsce, ma 5g , jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.
Po dłuższym stosowaniu napiszę wam wiecej :)
wtorek, 13 grudnia 2011
So [b]ig !
Hejka. Dziewczyny zauważyłam , że nikt nie jest zainteresowany moim rozdanie.Wiem, że nagroda jest malutka, ale od początku mówiłam, że w tym przeprosinowym rozdaniu nagrody takie będą. Więc mam je usunąć i poczekać do czasu kiedy blog będzie miał więcej obserwatorów? Czekam na wasze opinie. Jeśli jeszcze nie zobaczyłyście posta zapraszam :klik!
No dobra. Nawiązując do tytułu posta. Chciałabym pokazać wam mały prezencik od mamy na mikołajki :
Przepraszam za jakość niektórych zdjęć.
No wiec tak. Dostałam tusz do rzęs z firmy 'basic' jak widać na powyższym zdjęciu. Pierwsze wrażenie było takie sobie, bo tusz trochę skleja rzęsy, i robi grudki. Mam nadzieję, że po dłuższym stosowaniu to się zmieni. :)
Tusz jest mały bo ma 7 ml . Jest waży 6 miesięcy od otwarcia a szczoteczka prezentuje się tak:
Na początku myślałam, że jest różowy, ze względu na tą pałeczkę, którą widać na zdjęciu. :)
Po dłuższym stosowaniu trochę wam o niej opowiem. :)
Nie wiem ile kosztowała.
Następnej recenzji możecie spodziewać się niebawem. Podpowiem, że będzie to produkt do ciała. :)
No dobra. Nawiązując do tytułu posta. Chciałabym pokazać wam mały prezencik od mamy na mikołajki :
Przepraszam za jakość niektórych zdjęć.
No wiec tak. Dostałam tusz do rzęs z firmy 'basic' jak widać na powyższym zdjęciu. Pierwsze wrażenie było takie sobie, bo tusz trochę skleja rzęsy, i robi grudki. Mam nadzieję, że po dłuższym stosowaniu to się zmieni. :)
Tusz jest mały bo ma 7 ml . Jest waży 6 miesięcy od otwarcia a szczoteczka prezentuje się tak:
Na początku myślałam, że jest różowy, ze względu na tą pałeczkę, którą widać na zdjęciu. :)
Po dłuższym stosowaniu trochę wam o niej opowiem. :)
Nie wiem ile kosztowała.
Następnej recenzji możecie spodziewać się niebawem. Podpowiem, że będzie to produkt do ciała. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)