Hej Wam. To znowu ja . ; ) Dziś chciałabym zaprezentować Wam kolejny produkt od firmy Carmex. Tym razem będzie to Carmex w tubce o zapachu ... truskawkowym. !
Więc zaczynajmy . !
Zdjęcia zamieszczę na końcu recenzji. :)
Produkt otrzymałam 1,5 miesiąca temu..
Konsystencja : Wg. mnie jest ona żelowa. :)
Opakowanie : Żółta tubka z jakimiś ozdobnikami. Wszystko prezentuje się ładnie. :)
Zapach : Ojj. Zapach mnie powala. ! Jest na prawdę świetny, taki świeży i ciekawy. :)
Moja opinia :
Produkt jest godny polecenia, bo nawilża, usta ładnie się prezentują. Lecz znalazłam w nim kilka wad. Pierwsza to sposób nakładania produktu na usta. Niektórym osobom może przeszkadzać , ale mi osobiście nie. I druga najgorsza wada to smak. ! Smak tego produktu jest okropny. ! Na prawdę nie trafił w moje gusta . Ale oprócz tego wszystko jest ok. :) Produkt jest bardzo dobry. :)
Ocena ogólna : 4/5
Odjęłam punkt za ten smak. :)
Kilka zdjęć :
Zapraszam wszystkich na fanpage CARMEX Polska :) .
Czekajcie na kolejne notki. Mam już kilka pomysłów, ale wy też jakieś podsyłajcie. :)
Ania :)
Fakt, że otrzymałam produkt od firmy CARMEX, nie zmienia mojej oceny.
środa, 21 marca 2012
poniedziałek, 19 marca 2012
CARMEX- recenzja!
Witam znów. !
Jak pisałam zrobię recenzję. Tym razem będzie to jeden produkt, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą CARMEX. .
Kiedy przyszedł do mnie pocztą byłam bardzo ciekawa, bo wiele dobrego słyszałam o nim, a nigdy nie miałam okazji go kupić. Przed rozpakowaniem wyglądał tak :
Produkt dostałam jakieś dwa miesiące temu więc mam już wyrobioną opinię na jego temat.
Konsystencja : Sam produkt jest dość zbity i twardawy, ale pod wpływem jakiegokolwiek ciepła staję się bardziej miękki.
Opakowanie : Klasyczny sztyft. Gdy produkt do mnie przyszedł moje siostry zapytały się czy to jest klej. ;)
Zapach : Mentol, mentol i jeszcze raz mentol ! Niektórym może się nie podobać, ale mi się podoba. :)
Moja opinia :
Produkt jest świetny, gdy mamy dość spore problemy z ustami. Ja i moje popękane usta byłyśmy mega szczęśliwe po użyciu tego produktu. Przyjemnie mrowi, choć niektórym może się to nie spodobać. Jeśli nie macie problemów z ustami to nie polecam, ponieważ produkt działa mocno, tak jak pisałam mrowi. A jeśli ktoś kto nie ma problemów z usteczkami może się zdziwić, bo mogą wam spuchnąć wargi. To tyle moich uwag ;)
Ogólna ocena : 5/5
Niedługo druga recenzja produktu CARMEX tym razem będzie to tubka o zapachu...
Dziękuję firmie CARMEX za udostępnienie produktu. Ocena nie uległa zmianie z tego powodu, ponieważ produkt, który opisuję jest taki w rzeczywistości. Pozdrawiam.
Jak pisałam zrobię recenzję. Tym razem będzie to jeden produkt, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą CARMEX. .
Kiedy przyszedł do mnie pocztą byłam bardzo ciekawa, bo wiele dobrego słyszałam o nim, a nigdy nie miałam okazji go kupić. Przed rozpakowaniem wyglądał tak :
Kliknijcie na zdjęcia jeśli chcecie je powiększyć. :)
Po otwarciu :Produkt dostałam jakieś dwa miesiące temu więc mam już wyrobioną opinię na jego temat.
Konsystencja : Sam produkt jest dość zbity i twardawy, ale pod wpływem jakiegokolwiek ciepła staję się bardziej miękki.
Opakowanie : Klasyczny sztyft. Gdy produkt do mnie przyszedł moje siostry zapytały się czy to jest klej. ;)
Zapach : Mentol, mentol i jeszcze raz mentol ! Niektórym może się nie podobać, ale mi się podoba. :)
Moja opinia :
Produkt jest świetny, gdy mamy dość spore problemy z ustami. Ja i moje popękane usta byłyśmy mega szczęśliwe po użyciu tego produktu. Przyjemnie mrowi, choć niektórym może się to nie spodobać. Jeśli nie macie problemów z ustami to nie polecam, ponieważ produkt działa mocno, tak jak pisałam mrowi. A jeśli ktoś kto nie ma problemów z usteczkami może się zdziwić, bo mogą wam spuchnąć wargi. To tyle moich uwag ;)
Ogólna ocena : 5/5
Niedługo druga recenzja produktu CARMEX tym razem będzie to tubka o zapachu...
Dziękuję firmie CARMEX za udostępnienie produktu. Ocena nie uległa zmianie z tego powodu, ponieważ produkt, który opisuję jest taki w rzeczywistości. Pozdrawiam.
poniedziałek, 6 lutego 2012
Moi pierwsi ulubieńcy :)
Hejka ;)
Co tam u Was słychać? Znowu mnie długo nie było, ale to jest normalne, bo muszę się coraz więcej uczyć i nie mam czasu. Serdecznie Was za to przepraszam. Postanowię się poprawić. :)
No więc tak, jak widać po tytule zrobię ulubieńców. ;) Trochę późno, ale jednak zrobię. :)
Jest to 12 produktów z czego 5 to pielęgnacja połączona z zapachem :) Pozostałe 7 to kolorówka.:)
Cieni nie zamieściłam, bo nie maluję się codziennie cieniami. Jeszcze chodzę do szkoły, z ostrymi warunkami, więc cieni tu nie znajdziecie. ;) Przy każdym produkcie napiszę skąd go mam :)
No to zaczynamy:
1.
Johnson's baby- krem pielęgnujący. Jest to próbka, którą dostałam, tzn. zamówiłam z ich strony internetowej. Pojemność to 15 ml. Krem fajnie nawilża, ale jako krem do rąk, bo na mojej twarzy nie spisywał się za dobrze. Jak już pisałam zamówiłam ze strony internetowej.
2.
Natura care- krem do rąk. Krem, który jest tak wymarnowany, że zostało mi już tylko troszeczkę. Krem jest dobry, fajnie nawilża, ręce są gładsze. Mi się krem podoba. Kupiłam w drogerii Natura.
3.
Myszka się załapała. :)
Dove- Maska do włosów z serii silk and sleek. Maska sprawuję się dobrze tylko wtedy, kiedy nie jest używana przy każdym myciu. Ja robię to raz w tygodniu, wtedy włosy są o wiele gładsze, łatwiej się je rozczesuje. Produkt wygrałam. :)
4.
Dove- szampon z serii silk and sleek. Produkt sprawuje się naprawdę fajnie, włosy są ładne, jego zapach przypomina mi łazienkę mojej babci, ale nie jest to brzydki zapach. Jest bardzo ładny :) Produkt wygrałam. :)
Teraz zapaszek :)
5.
Avon- Naturals mgiełka do ciała. Owoc granatu i mango. Zapach może nie podobać się , niektórym osobom, al mi przypadł do gustu. Mgiełką psikam włosy, ubranie, ciało itd. W tym miesiącu używałam jej dość często. Dostałam ja od mamy. :)
Kolorówka :
6.
Tisane- balsam do ust. Produkt znany wszystkim. Świetnie pachnie i nawilża. Dużo pisać nie trzeba :) Dostałam od babci. :)
7 i 8.
Dwa Carmex'y :) Super balsamy. Dobrze nawilżają i chronią usta. Niedługo pojawi się recenzja poświęcona tym właśnie balsamom. :) Otrzymałam od firmy carmex :)
9.
Pomadka ochronna z firmy ISANA. Pomadka jest fajna. Może nie ma jakichs super właściwości, ale codziennie mam ja w piórniku do szkoły. Bardzo często używana. :) Kupiłam w Rossmannie. :)
10.
Znowu coś się załapało. :)
My secret- błyszczyk do ust, Podobno jest smakowy, ale ja smaku nie wyczuwam. Za to zapach jest przecudowny ! Ogółem bardzo mi się podoba .:) Kupiony w Naturze, :)
11.
Essence- stay with me, błszczyk, który jest cudowny. Bardzo go polubiłam. :) Kupiony w Naturze:)
12.
Basic- so[b]ig mascara, świetny tusz. Nie będę duzo pisała, bo niedługo zamierzam zrobić recenzję. :) Dostałam od mamy. :)
No to tyle :) Piszcie mi co było Waszym ulubieńcem :)
EDIT.: zapomniałam zrobić zdjęcie , ale jest jeszcze jeden ulubieniec, chodzi o tonik antybakteryjny ziaja nuno. Super produkt za niską cenę. :) Dostałam :)
_______________
Ania
Co tam u Was słychać? Znowu mnie długo nie było, ale to jest normalne, bo muszę się coraz więcej uczyć i nie mam czasu. Serdecznie Was za to przepraszam. Postanowię się poprawić. :)
No więc tak, jak widać po tytule zrobię ulubieńców. ;) Trochę późno, ale jednak zrobię. :)
Jest to 12 produktów z czego 5 to pielęgnacja połączona z zapachem :) Pozostałe 7 to kolorówka.:)
Cieni nie zamieściłam, bo nie maluję się codziennie cieniami. Jeszcze chodzę do szkoły, z ostrymi warunkami, więc cieni tu nie znajdziecie. ;) Przy każdym produkcie napiszę skąd go mam :)
No to zaczynamy:
1.
Johnson's baby- krem pielęgnujący. Jest to próbka, którą dostałam, tzn. zamówiłam z ich strony internetowej. Pojemność to 15 ml. Krem fajnie nawilża, ale jako krem do rąk, bo na mojej twarzy nie spisywał się za dobrze. Jak już pisałam zamówiłam ze strony internetowej.
2.
Natura care- krem do rąk. Krem, który jest tak wymarnowany, że zostało mi już tylko troszeczkę. Krem jest dobry, fajnie nawilża, ręce są gładsze. Mi się krem podoba. Kupiłam w drogerii Natura.
3.
Myszka się załapała. :)
Dove- Maska do włosów z serii silk and sleek. Maska sprawuję się dobrze tylko wtedy, kiedy nie jest używana przy każdym myciu. Ja robię to raz w tygodniu, wtedy włosy są o wiele gładsze, łatwiej się je rozczesuje. Produkt wygrałam. :)
4.
Dove- szampon z serii silk and sleek. Produkt sprawuje się naprawdę fajnie, włosy są ładne, jego zapach przypomina mi łazienkę mojej babci, ale nie jest to brzydki zapach. Jest bardzo ładny :) Produkt wygrałam. :)
Teraz zapaszek :)
5.
Avon- Naturals mgiełka do ciała. Owoc granatu i mango. Zapach może nie podobać się , niektórym osobom, al mi przypadł do gustu. Mgiełką psikam włosy, ubranie, ciało itd. W tym miesiącu używałam jej dość często. Dostałam ja od mamy. :)
Kolorówka :
6.
Tisane- balsam do ust. Produkt znany wszystkim. Świetnie pachnie i nawilża. Dużo pisać nie trzeba :) Dostałam od babci. :)
7 i 8.
Dwa Carmex'y :) Super balsamy. Dobrze nawilżają i chronią usta. Niedługo pojawi się recenzja poświęcona tym właśnie balsamom. :) Otrzymałam od firmy carmex :)
9.
Pomadka ochronna z firmy ISANA. Pomadka jest fajna. Może nie ma jakichs super właściwości, ale codziennie mam ja w piórniku do szkoły. Bardzo często używana. :) Kupiłam w Rossmannie. :)
10.
Znowu coś się załapało. :)
My secret- błyszczyk do ust, Podobno jest smakowy, ale ja smaku nie wyczuwam. Za to zapach jest przecudowny ! Ogółem bardzo mi się podoba .:) Kupiony w Naturze, :)
11.
Essence- stay with me, błszczyk, który jest cudowny. Bardzo go polubiłam. :) Kupiony w Naturze:)
12.
Basic- so[b]ig mascara, świetny tusz. Nie będę duzo pisała, bo niedługo zamierzam zrobić recenzję. :) Dostałam od mamy. :)
No to tyle :) Piszcie mi co było Waszym ulubieńcem :)
EDIT.: zapomniałam zrobić zdjęcie , ale jest jeszcze jeden ulubieniec, chodzi o tonik antybakteryjny ziaja nuno. Super produkt za niską cenę. :) Dostałam :)
_______________
Ania
piątek, 6 stycznia 2012
Baolishi !
Hejka. Dzisiaj chciałabym przejść do czegoś takiego jak pierwsze wrażenia po używanym produkcie. Będę opisywała produkt, który dostałam/zakupiłam niedawno troszkę go poużywałam, ale nie jestem jeszcze gotowa do zrobienia recenzji. Mam nadzieję, że pomysł jest dobry. :)
No więc przejdźmy do produktu.
Dzisiaj chciałabym pokazać wam błyszczyk, który dostałam od koleżanki na Wigilię klasową. Nie jest to markowy błyszczyk, tylko taki wiecie troszku byle jaki, można by tak powiedzieć. No ale dobra zaczynam o nim pisać.
Produkt nazywa się Baolishi. Nie wiem czy to firma, ale chyba nie. ;D
Nie wiem jaka jest jego pojemność.
Jego kolor to 65.
Kolor jest dość mocno różowy.
Na ustach wygląda bardzo dziewczęco, ale mocno więc na co dzień go raczej nie używam. :)
Buteleczka jest przyjemna, wygodna, produkt ma klasyczny aplikator.
Jego trwałość jest nawet dobra.
Rzeczą, która i nie odpowiada jest zapach, który jest dość specyficzny oraz aplikator, który jest trochę twardy,
Efekt na ustach pokażę Wam w pełnej recenzji. No to tyle na dzisiaj i teraz mam nadzieję, żę zdjęcia będą lepsze bo robię je innym aparatem :)
EDIT.: Dziękuję za Twój komentarz. Przestanę używać błyszczyka. :)
_____________________
Ania
No więc przejdźmy do produktu.
Dzisiaj chciałabym pokazać wam błyszczyk, który dostałam od koleżanki na Wigilię klasową. Nie jest to markowy błyszczyk, tylko taki wiecie troszku byle jaki, można by tak powiedzieć. No ale dobra zaczynam o nim pisać.
Produkt nazywa się Baolishi. Nie wiem czy to firma, ale chyba nie. ;D
Nie wiem jaka jest jego pojemność.
Jego kolor to 65.
Kolor jest dość mocno różowy.
Na ustach wygląda bardzo dziewczęco, ale mocno więc na co dzień go raczej nie używam. :)
Buteleczka jest przyjemna, wygodna, produkt ma klasyczny aplikator.
Jego trwałość jest nawet dobra.
Rzeczą, która i nie odpowiada jest zapach, który jest dość specyficzny oraz aplikator, który jest trochę twardy,
Efekt na ustach pokażę Wam w pełnej recenzji. No to tyle na dzisiaj i teraz mam nadzieję, żę zdjęcia będą lepsze bo robię je innym aparatem :)
EDIT.: Dziękuję za Twój komentarz. Przestanę używać błyszczyka. :)
_____________________
Ania
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Szczęście!
Hejka Kochane. Co tam u was? Bo mój dzień był cudowny.!
Na muzyce musiałam rysować gamy, których tak trochę nie rozumiem, ale zrobiłam Pan Mariusz powiedział, że bardzo dobrze i zapytał się czy chodzę do szkoły muzycznej. Ja powiedziałam, że nie, a on powiedział, że na następną lekcje nie muszę się uczyć i mnie nie będzie pytał. :)
Na matematyce Dostałam 5 ze sprawdzianu, z czego również się cieszę.
A na kółku z polskiego Pani mnie pochwaliła i cos tam gadała, że dobrze itd.
Po powrocie do domu zastały mnie dwie paczuszki. Jedną z nich była wygrana w rozdaniu u dianuseeek . Oto zdjęcia:
Nie są za ładne, bo mój aparat odmówił mi posłuszeństwa ;/
Tutaj dwa zdjęcia, które wyglądają całkiem inaczej, ale to nie problem.:)
Kosmetyki są bardzo fajne, swatche pokaże niedługo. Jeśli chciałybyście zobaczyć jakąś recenzję wybranego produktu piszcie w komentarzach. Dostałam również kilka próbek od Diany:
Nawilżający krem na dzień.
Vuchy.
2x1,5 ml :
Podkład
Kolor 140 Golden Beige
L'OREALparis
1ml :
Kaszmirowa baza wygładzająca do każdego rodzaju cery.Do stosowania na krem, pod makijaż.
DAX cosmetics
1,5 ml :
Perfumy
Outspoken INTENSE by Fergie :
W drugiej paczce znajdowały się próbki od firmy Dermika :
To by było na tyle. Papa :)
____________________
Ania
Na muzyce musiałam rysować gamy, których tak trochę nie rozumiem, ale zrobiłam Pan Mariusz powiedział, że bardzo dobrze i zapytał się czy chodzę do szkoły muzycznej. Ja powiedziałam, że nie, a on powiedział, że na następną lekcje nie muszę się uczyć i mnie nie będzie pytał. :)
Na matematyce Dostałam 5 ze sprawdzianu, z czego również się cieszę.
A na kółku z polskiego Pani mnie pochwaliła i cos tam gadała, że dobrze itd.
Po powrocie do domu zastały mnie dwie paczuszki. Jedną z nich była wygrana w rozdaniu u dianuseeek . Oto zdjęcia:
Nie są za ładne, bo mój aparat odmówił mi posłuszeństwa ;/
Tutaj dwa zdjęcia, które wyglądają całkiem inaczej, ale to nie problem.:)
Kosmetyki są bardzo fajne, swatche pokaże niedługo. Jeśli chciałybyście zobaczyć jakąś recenzję wybranego produktu piszcie w komentarzach. Dostałam również kilka próbek od Diany:
Nawilżający krem na dzień.
Vuchy.
2x1,5 ml :
Podkład
Kolor 140 Golden Beige
L'OREALparis
1ml :
Kaszmirowa baza wygładzająca do każdego rodzaju cery.Do stosowania na krem, pod makijaż.
DAX cosmetics
1,5 ml :
Perfumy
Outspoken INTENSE by Fergie :
W drugiej paczce znajdowały się próbki od firmy Dermika :
To by było na tyle. Papa :)
____________________
Ania
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Mitia.
Hejka. Dzisiaj przechodzę do kolejnej receznji. Opowiem o mleczku regenerującym do ciała z BIO wyciągiem z oleju migdałowego oraz kwiatu lotosu.
Kilka zdjęć :
Po nałożeniu na rękę:
Po roztarciu:
Kilka obietnic producenta:
Dzięki starannie dobranym składnikom oraz innowacyjnej kompozycji, mleczko regenerujące do ciała zapewni Twojej skórze najlepszą ochronę. Zawiera olej migdałowy BIO, który posiada właściwości regenerujące i nawilżające oraz działający kojąco ekstrakt z kwiatu lotosu. Mleczko należy starannie rozprowadzić i delikatnie wmasować w czystą i osuszoną skórę .[...] Twoja skóra odzyska naturalny, zdrowy i lśniący wygląd.
*Olej migdałowy BIO zalicza się do najbardziej wartościowych olejów roślinnych. Jest to bogate źródło witamin A, E, F oraz białka. Zapewnia skórze niezbędną wilgotność, odżywia ją i regeneruje. Dzięki swojej strukturze ma znakomite właściwości kojące oraz wspomaga utrzymanie elastyczności skóry.
*Ekstrakt z kwiatu lotosu dociera głęboko do wnętrza porów, działa kojąco na skórę i zarazem ją wygładza.
Moja ocena:
Cena : Produkt ma 400 ml, kosztuje jedyne 8 złotych.
Dostępność: Nie wiem gdzie można go kupić, ja kupiłam w naszym sklepie wielobranżowym :):). Dlatego nie wiem gdzie można go jeszcze kupić.
Konsystencja: M konsystencje jak każdy balsam do ciała. :)
Zapach: Zapach może się podobać lub nie . Mi nie przeszkadza , jest przyjemny, ale nie wiem jak to jest u innych.
Działanie: Wg mnie balsam delikatnie nawilża ciało. Miło się go stosuje. Ma lekką konsystencję. Czy regeneruje to nie wiem, bo ja regeneracji jeszcze nie potrzebuję :) Jest on do skóry bardzo suchej, ja skóry bardzo suchej nie mam, ale to i tak nie przeszkadza. :)Minusem jest to, że nie wiem gdzie jest dostępny :( Może kiedyś dołączę taki balsam do jakiegoś rozdania :)
Oceniam go na 4+/5
I chciałabym dodać, że usuwam rozdanie. Odbędzie się kiedy indziej, bo jak na razie nie ma chętnych. Później nagrody będą lepsze, dlatego warto je teraz usunąć :)
Kilka zdjęć :
Po nałożeniu na rękę:
Po roztarciu:
Kilka obietnic producenta:
Dzięki starannie dobranym składnikom oraz innowacyjnej kompozycji, mleczko regenerujące do ciała zapewni Twojej skórze najlepszą ochronę. Zawiera olej migdałowy BIO, który posiada właściwości regenerujące i nawilżające oraz działający kojąco ekstrakt z kwiatu lotosu. Mleczko należy starannie rozprowadzić i delikatnie wmasować w czystą i osuszoną skórę .[...] Twoja skóra odzyska naturalny, zdrowy i lśniący wygląd.
*Olej migdałowy BIO zalicza się do najbardziej wartościowych olejów roślinnych. Jest to bogate źródło witamin A, E, F oraz białka. Zapewnia skórze niezbędną wilgotność, odżywia ją i regeneruje. Dzięki swojej strukturze ma znakomite właściwości kojące oraz wspomaga utrzymanie elastyczności skóry.
*Ekstrakt z kwiatu lotosu dociera głęboko do wnętrza porów, działa kojąco na skórę i zarazem ją wygładza.
Moja ocena:
Cena : Produkt ma 400 ml, kosztuje jedyne 8 złotych.
Dostępność: Nie wiem gdzie można go kupić, ja kupiłam w naszym sklepie wielobranżowym :):). Dlatego nie wiem gdzie można go jeszcze kupić.
Konsystencja: M konsystencje jak każdy balsam do ciała. :)
Zapach: Zapach może się podobać lub nie . Mi nie przeszkadza , jest przyjemny, ale nie wiem jak to jest u innych.
Działanie: Wg mnie balsam delikatnie nawilża ciało. Miło się go stosuje. Ma lekką konsystencję. Czy regeneruje to nie wiem, bo ja regeneracji jeszcze nie potrzebuję :) Jest on do skóry bardzo suchej, ja skóry bardzo suchej nie mam, ale to i tak nie przeszkadza. :)Minusem jest to, że nie wiem gdzie jest dostępny :( Może kiedyś dołączę taki balsam do jakiegoś rozdania :)
Oceniam go na 4+/5
I chciałabym dodać, że usuwam rozdanie. Odbędzie się kiedy indziej, bo jak na razie nie ma chętnych. Później nagrody będą lepsze, dlatego warto je teraz usunąć :)
sobota, 17 grudnia 2011
Wygrałam !!!!!!
Dziewczyny. Pierwszy raz wygrałam w jakimkolwiek rozdaniu! Rozdanie odbywało się na blogu http://dianuseeek-nail-art.blogspot.com/
A moja wygrana to :
Strasznie się cieszę.!! Dane już podałam. Teraz tylko czekam na paczuszkę ;)
A moja wygrana to :
Strasznie się cieszę.!! Dane już podałam. Teraz tylko czekam na paczuszkę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)